Szanuj zieleń

Pamiętam, że jeszcze w latach 90. XX w. tabliczki z tym tytułowym hasłem widywałem dość licznie w miejskiej przestrzeni. I choć nie każdy stosował się do nich, zawierały jasne stanowisko lokalnej społeczności wobec zieleni, żeby np. nie deptać trawy na skróty, tylko przejść chodnikiem kawałek dalej.

W 2018 r., dwie dekady później, tabliczek nie widuję już prawie wcale, za to inny stosunek człowieka do zieleni i to nie tylko miejskiej – owszem. Często to zwłaszcza drzewa przeszkadzają (zajmują miejsce, wchodzą na siebie, drogi, płoty, budynki i/lub inne konstrukcje) i śmiecą (zrzucają liście, nasiona, pylą). Trawa, kwiaty w donicach, żywopłoty czy nawet kilkumetrowe krzewy mają sporo łatwiej w tych kwestiach.

Takie dwa zarzuty wysuwa człowiek wobec drzew. A czy sam wie, jak przeszkadza, śmieci i to nie tylko im? Przykłady:
– buduje drogi, które wymagają czasem wycinki drzew i utrudniają przemieszczanie się zwierząt
– codziennie produkuje tony śmieci, które zalegają na wysypiskach i wymagają utylizacji. Czy trzeba wyliczać wszystkie rodzaje odpadów, o jakich tu mowa?
– tworzy dzikie wysypiska śmieci
– zanieczyszcza środowisko spalinami z samochodów i kominów
– wylewa ścieki do rzek.

Człowiek swoją działalnością wpływ na cały świat, nie tylko drzewa, ale nie wszędzie od razu widzi skutki swoich działań. Zwłaszcza rozwijając urbanizację często wymaga, aby to przyroda ustąpiła (bez względu na skutki dla niej, tak jakby była przeszkodą lub wrogiem) zamiast harmonijnie (na ile się da) współistnieć nią, czyniąc ją integralną częścią swojego życia.

Jeśli drzewo jest problemem w danym miejscu, najłatwiej je wyciąć. W pewnych przypadkach zostanie to uznane nawet za postęp i pochwalone. Sęk w tym, że tak w ciągu paru chwil bezpowrotnie niszczy się dorobek lat – nawet kilku dekad, jeśli drzewo jest duże. Kolejnych kilku będzie potrzebować nowe na rozrost do takich rozmiarów. Po wyciętym przepadają też jego walory – produkcja tlenu, ładny wygląd, urozmaicenie otoczenia, cień w słoneczny dzień, służba różnym zwierzętom. Zostaje tylko pień lub kikut – oba szpetne.

Zresztą siły są totalnie nierówne. Człowiek może ściąć część lub całość drzewa – zranić lub zabić, a ono jemu tego już nie. Co najwyżej zaraz po ścięciu przygniecie go, jeśli źle stanął, ale samo nie może wziąć piły i odrąbać mu np. kończyny czy przepołowić ciała.

Dlatego jeśli usunąć drzewo to tylko w ostateczności, bo to metoda najbardziej inwazyjna. Przede wszystkim trzeba sadzić właściwy gatunek we właściwym miejscu, aby w przyszłości był w jak największej harmonii z otoczeniem. Nie przeszkadzał i śmiecił, będąc intruzem do usunięcia. Jeśli zdrowe drzewo już rośnie w problemowym miejscu, może da się je jeszcze przesadzić w lepsze lub sensownie podciąć. Z kolei chore, które np. schnie i grozi złamaniem części gałęzi/całe może będzie do wyleczenia.

Nie chodzi tu jednocześnie o popadanie w histerię przez każde wycięte drzewo, np. że trzeba na gwałt posadzić dziesiątki kolejnych. Byle gdzie i im ich więcej, tym lepiej, żeby jak najbardziej zrekompensować stratę. Takie podejście stworzyłoby najpewniej dziesiątki kolejnych zielonych intruzów do usunięcia za ileś lat. Poza tym drzewa są ścinane od dawna w różnych celach, np. na opał, do budownictwa, jako choinki na Boże Narodzenie. Nie jest to nowość. Nie jest tak, że nagle zaczęto masowo je zabijać i to zwłaszcza po uchwaleniu ustawy o ochronie przyrody przez Prawo i Sprawiedliwość.

Na koniec pewien przykład, który widziałem – nawiązanie do ww. kikuta. Wieś średniej wielkości, z jednej strony drogi ciąg domów, z drugiej zabudowa przerywana i dalej zielona dolina rzeki. Ogólnie dosyć ładna okolica. Z tej pierwszej strony przy wjeździe na jedną z działek (też dosyć ładną) stała ławka, a ponad nią 3-metrowy kikut o średnicy pnia jakieś 40 cm. Wszystkie gałęzie ucięto u podstaw i tylko tyle zostało po okazałym drzewie. Jak dla mnie było to tylko oszpecenie działki (i po części okolicy, bo na jej odbiór ta działka też wpływa) i pozbawienie się cienia nad ławką, ale to oczywiście sprawa właściciela. On wie, dlaczego właśnie tak zadziałał.

Reklamy

Posted on 18 marca 2018, in Bez kategorii and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: