Archiwa blogu

Ech, ta dzisiejsza młodzież

Czasy się zmieniają, a wraz z nimi pokolenia i ich typowe wzorce. Niezmiennym jednak bywa to, że starsze pokolenie potrafi narzekać na dzieci czy młodzież, np. że tylko by się bawiła, grillowała, imprezowała, piła, paliła, ćpała, grała w gry wideo, siedziała w Internecie czy domu, jest wulgarna i chamska.

Czasem doda stwierdzenie, że za jego czasów było zupełnie inaczej (w domyśle lepiej), np. że dzieci nie dało się zagnać do domu, a dziś nie można ich z niego wygnać.

Rzadko pokaże alternatywy, które uważa za ciekawe, konstruktywne i/lub popularne w czasach swojej młodości, np. dawną muzykę, film, literaturę, zachęci do czynnego wypoczynku (piłki nożnej, koszykówki, siatkówki, spacerów, biegania, pływania, jazdy na rowerze, tenisa, bilarda, kręgli).

Takie narzekania same w sobie nie zmienią jednak młodych ludzi. Co najwyżej sprawią, że ci nabiorą niechęci do narzekaczy i/lub starszego pokolenia w ogóle, być może jeszcze większej niż dotąd.

Do zmiany może przyczynić się natomiast pokazanie czegoś własnym przykładem. Masz choćby niezły kontakt z dziatwą/młodzieżą, a nie podoba ci się jej sposób bycia pod jakimś względem? To pokaż jej coś, co sprawdza się dla ciebie czy zainspiruj do czegoś, zwłaszcza jeśli sam masz dzieci lub wnuki. Być może po latach podziękują ci za to.

W tym przykładzie nie chodzi o bycie wywyższającym się i moralizującym mędrcem, który przybędzie w chwale udzielać długie wykłady o tym, jak żyć i to tłumom. Chodzi raczej o podzielenie się jako zwykły człowiek czymś interesującym, pożytecznym i/lub wartościowym z jednostkami, które są otwarte na to.

Czasy nie są takie, że wszyscy młodzi muszą powielać stereotypowe wzorce jak wyżej, na które się narzeka. Być może niektórym też nie podoba się ich część i szukają alternatywy, ale nie wiedzą, gdzie ją znaleźć. Właśnie tutaj ważna jest rola starszego pokolenia, które może ją pokazać i to z prostej przyczyny: jest „większe wiekiem” i przez to więcej widziało w życiu, w tym pewne wzorce, które niegdyś były na fali, a dziś są nieznane. Młode pokolenie nie miało aż takich szans ich poznać, bo wielu jego członków nie było wtedy na świecie lub było zbyt małych, chyba że któryś zrobił to na własną rękę.

Poza tym są wakacje, czas ciepły i wolny od nauki dla większości dziatwy i młodzieży – kiedy jeśli zwłaszcza nie teraz zachęcać ją do aktywności innych niż powodujące narzekania? Wraz z powrotem roku szkolnego czy akademickiego będzie jej trudniej o te czynności.

Co stanowi o Polsce?

Zastanawiałem się ostatnio nad tym tematem i oto, co przyszło mi do głowy:
– Bóg, Honor, Ojczyzna
– PW – Polska walcząca
– flaga, godło i hymn
– katolicyzm, religijność
– patriotyzm
– konserwatyzm
– prawdziwy Polak (kto tak naprawdę nim jest)
– historia, np. szlachta, królewskie dynastie, walka o niepodległość, PRL
– tradycja
– męczeństwo
– narzekanie
– poczucie bycia gorszym od innych narodów
– duża popularność piłki nożnej
– taki trochę Dziki Wschód, bałagan, np. w projektowaniu dróg czy stawianiu znaków drogowych
– sporo dziurawych dróg
– kiepsko z dobrze płatną pracą i ogólnie godnym życiem, przez co wielu Polaków już wyjechało z Polski i robią to kolejni
– rząd zaniedbujący państwo niezależnie od rządzącej partii
– cwaniactwo, kombinatorstwo
– Polak Polakowi Polakiem, każdy Polak każdemu chce drugiemu maksymalnie utrudnić życie
– ładne krajobrazy
– dobre piwo.

To rzeczy bardzo różne, dobre, złe, przejaskrawione czy umiarkowane. Trudno jest jednoznacznie przedstawić istotę Polski. Można ten kraj kochać, można nienawidzić, można pewnie i obie te rzeczy. Jednak uważam, że grunt to znać własne skojarzenia z nim, choćby te najważniejsze.